Zobacz również: Nadczynność tarczycy
tarczyca

Objawy niedoczynności tarczycy

Objawy niedoczynności tarczycy związane są przede wszystkim ze zwolnieniem tempa przemiany materii. Najczęściej u chorego obserwuje się przyrost masy ciała, zaparcia, osłabienie, zmęczenie także wysiłkowe, spadek koncentracji i zmniejszenie zdolności skupiania uwagi, zaburzenia pamięci oraz uczucie chłodu związane z szybkim wyziębianiem organizmu. U kobiet dostrzega się dodatkowo zaburzenia miesiączkowania – skrócenie cykli, obfite krwawienie, niepłodność lub trudności w utrzymaniu ciąży. U mężczyzn natomiast może dojść do osłabienia libido i zaburzeń wzwodu. Szczegółowo objawy choroby charakteryzuje się ze względu na układ, którego dotyczą.

Powłoki skórne:

  • żółta, blada, zimna skóra o nadmiernym rogowaceniu naskórka szczególnie na łokciach i kolanach, czasem po wewnętrznej stronie kostek i grzbietów stóp – w wyniku zmniejszonej produkcji ciepła i przepływu krwi w tkankach oraz zahamowana pracy gruczołów łojowych i potowych. Zmiany te zostały nazwane przez profesora Artura Bera „objawem brudnych kolan”. Naskórek w miejscach zmienionych chorobowo staje się szorstki, pomarszczony, łuszczy się i łatwiej ulega zabrudzeniu niż zdrowy;
  • obrzęk podskórny w okolicach nagromadzenia się tkanki łącznej wiotkiej, tzw. obrzęk śluzowaty – najczęściej to obrzęki dłoni, powiek i pogrubienie rysów twarzy. Obrzęki spowodowane są zatrzymaniem wody w tkankach, skutek nagromadzenia glikozaminoglikanów (kwas hialuronowy), osłabioną pracą nerek, mniej wydajną gospodarką hormonalną oraz spowolnieniem procesów przemiany materii;
  • suche i łamliwe włosy, przerzedzenie owłosienia, a nawet wypadanie brwi.

Układ krwionośny:

  • zwolnienie akcji i czynności serca;
  • osłabienie tętna i wyciszenie tonów serca – zmniejszenie pojemności minutowej serca i jego kurczliwości;
  • powiększenie sylwetki serca – obecność płynu w worku osierdziowym, obrzęk śródmiąższowy, obrzmienie włókien mięśnia sercowego, poszerzenie lewej komory serca;
  • nieprawidłowo obniżone ciśnienie tętnicze.

Układ oddechowy:

  • ochrypniecie i zmatowienie głosu w wyniku pogrubienia strun głosowych i powiększenia języka;
  • spłycenie oddechów i zmniejszenie ich częstotliwości;
  • niewydolność oddechowa, a w ciężkich przypadkach śpiączka hipometaboliczna.

Układ pokarmowy:

  • znaczne spowolnienie perystaltyki jelit prowadzące do uciążliwych zaparć, a nawet niedrożności jelit;
  • wodobrzusze, często występujące z obecnością płynu w jamie osierdzia czy opłucnej;

Układ nerwowo-mięśniowy i stawy:

  • osłabienie siły mięśniowej, często związane z cechami pozornego przerostu mięśni;
  • osłabienie odruchów nerwowych;
  • osłabienie pracy zmysłów, głównie słuchu;
  • mononeuropatie a nawet otępienie i śpiączka;
  • obrzęk stawów, zwłaszcza kolanowych.

Do nietypowych objawów zalicza się parestezje, kurcze mięśni, nieżyt górnych dróg oddechowych, schorzenie psychiczne, jak depresja, choroba afektywna dwubiegunowa, psychoza paranoidalna, otępienie. U dzieci obserwuje się upośledzenie wzrostu i dojrzewania płciowego. Wtórna niedoczynność tarczycy manifestuje się znacznie słabiej.

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 All
Miria
Witam.A ja mam pytanie dotyczące mężczyzn. Mój mąż w lipcu zeszłego roku trafił do szpitala z bardzo kiepskimi wynikami, ponoć jeszcze nie spotkali mężczyzny z takim poziomem tsh, diagnoza- zapalenie tarczycy. Nic Go nie bolało tylko zaczynał spać przez dobę potem funkcjonował dobę i tak na zmianę. Dostał na początek euthyrox 50, po 3 tygodniach lekarz już w przychodni zwiększył dawkę na 75 mg i było chybas dobrze, śpiączka minęła , siły przybywały. Po miesiącu dostał dawkę 100 mg i po tygodniu brania zaczął z dnia na dzień chudnąć choć nie był otyły przy 165 cm ważył 68 kg. Zaczął się odwadniać i posiłki po prostu pożerał. Na wizycie dawka została zmieniona na 88mg. Niby nie chudnie ani nie tyje ale objawy nietypowe to bardzo duży apetyt szczególnie obiadowy( dwie porcje zjada) a przy tym nie przybiera na wadze. No i oczywiście poziom testosteronu koszmarny i libido na poziomie zero.
Czy to są normalne objawy czy znowu dawka jest za wysoka? Czy ktoś mi rozjaśni w głowie??? Bo zamierzam skonsultować się z innym endokrynologiem.
2 dni temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
magdalena
Witam. U mojego synka 3 lata i 3 mce TSh wynosi 6.12
FT3- 7.5
przeciwciała- 15.6
Zelazo, CRP, kał i glukozę też ma w normie .
Ft4- 13.71
do tego wyszła anemia . Robimy powtórkę badań , ponieważ morf. i ob wyszła gorzej z palca. A do tego 2x zrobił się skrzep w probówce. Synek ostatnio złapał jelitówkę i jest na antybiotyku. W Czerwcu jesteśmy umówieni na wizytę u Endokrynologa. Syn ma 2kg nadwagi. Czy to bardzo duża niedoczynność tarczycy ? Pomocy . Bardzo się boję , co wyjdzie u Endokrynologa. Napiszę co pokazała kolejna morfologia i ob po antybiotyku czyli za ok 7-10dni
2 tygodni temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
kasienka33
Od 10 lat mam usunieta tarczyce oraz niedoczynnosc tarczycy .0d poczatku moja niedoczynnosc podnosila sie lub opadala ,ale jakos dawalam sobie rade.Przeszlam na diete montignac i wygladalam jak laseczka ,ale od roku odkad przeszlam na leki angielskie levothyroxine 200 (podono to zadna roznica ) moje TSH jest w granicach 14 i nie chce opasc i zadna juz dieta nie pomaga ,caly czas tyje (przytylam 20kg) i jestem bardzo slaba nie wiem co mam robic .Wyniki robia mi co 3 miesiace i tylko dawki podnosza .Choruje od 30 lat na depresje a niedoczynnosc mi w tym nie pomaga szukam innej przyczyny ktora hamuje uregulowanie hormonow moze ktos mi cos podpowie bede bardzo wdzieczna ,bo czuje sie obecnie calkowicie bezsilna .
1 miesiąc temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Krystyna
Piszesz,że już żadna dieta nie pomaga. To sugeruje,że spróbowałaś co najmniej kilka,oprócz tej Montignaca. Może więc za często zmieniasz diety? Organizm nie ma czasu zareagować na jakąś,bo (być może) niezadowolona z efektów zbyt szybko zmieniasz dietę na kolejną. Jeśli tak jest,to Twój organizm może być zwyczajnie zgłuptaczony,oszczędza kalorie jeszcze bardziej,niż "normalnie" przy niedoczynności,oszczędza,bo nie wie,kiedy i co dostanie następnego. Rozumiem jednak poszukiwania diety właściwej. Wierzę,tak zaobserwowałam na swoich znajomych,że nie ma jednej dobrej diety dla każdego,każdy organizm potrzebuje innych działań. Mnie pomogła jakiś czas temu dieta zaordynowana przez dietetyka,wysokobiałkowa i niskotłuszczowa. Nie schudłam bardzo dużo,ale jednak,a wiem, ze chorym na niedoczynność nie udaje się łatwo schudnąć. Od dwóch tygodni nie jem mięsa,stałam się wegetarianką. schudłam przez te dwa tygodnie prawie dwa kilogramy. Nie stałam się nią wegetarianką po to,aby schudnąć ( mięso po prostu napawa mnie odrazą,nie chciałam już więcej zmuszać się do jedzenia go),ale cieszy mnie ten efekt uboczny. Dla mnie więc ta dieta,jak na razie,okazuje się ze wszech miar dobra. Ale znam wegetarian,którzy mają nadwagę,i to sporą. Myślę,że istnieje dla Ciebie dobra dieta,tylko jeszcze jej nie znalazłaś. No,a dodatkowo, ta wysoka niedoczynność sama napędza Ci ten mechanizm oszczędzania kalorii,nie spalania tego, o się zje. Podobno wszystkie leki, tóre zawierają lewotyroxynę,to to samo,bo mają ten sam sztuczny hormon tarczycy. Ale czytałam już opisy różne na temat różnego działania tych leków. Może problem leży w tych substancjach uzupełniających,które są w tabletkach,może któraś z nich działa na Ciebie w taki sposób. Ja na razie biorę Euthyrox,ale od kilku tygodni nie można go dostać w aptekach,lada więc dzień skończy mi się i zacznę brać Letrox.,też mnie ciekawi,czy nie będzie jakoś inaczej działać. Życzę Ci,aby w końcu to TSH zaczęło spadać , pewnie wtedy też schudniesz
1 miesiąc temu
Krystyna
Od października wiem, ze mam hashimoto. Dostaję Euthyrox 50. Większość dokuczliwych objawów zniknęła, w każdym razie na tyle zniknęła, że nie daje się we znaki. Ale jeden objaw paskudny pozostał.
Dreszcze.
Tak silne, jak dreszcze nerwicowe, albo jak te przy szybko rosnącej gorączce. Znalazłam wyjaśnienie, skąd się te dreszcze biorą. Ale nie znalazłam sposobu na złagodzenie ich, na zapobiegnięcie im. Kilka dni temu byłam na kontroli u endokrynologa, zapytałam go o te dreszcze. Lekarz powiedział mi, ze nie ma sposobu na uniknięcie ich. Może ktoś z was ma/miał takie dreszcze? Może znacie jakiś domowy, skuteczny sposób na zapobieżenie im?
1 miesiąc temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Kasia
Witam.
Bardzo prosiłabym o pomoc w zdiagnozowaniu moich wyników.
Podejrzewam że mam niedoczynność tarczycy, mam wiele objawów takich jak zmęczenie, zaparcia, tycie, problemy z trawieniem czy osłabienie siły mięśniowej.

Oto moje wyniki badań:

TSH 0,86 µIU/ml (norma 0,580-3,590)
FT3 1,95 pg/ml (norma 2,17- 3,77)
FT4 0,99 ng/dl (norma 0,98-1,63 )
2 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
artur
witam to nie jest tarczyca tsh masz ok tamte tez nienajgorsze zru sobie morfologie a najlepiej pujdz Do lekarZA DBAJ O SIEBIE TRZYMAJ SIE
3 tygodni temu
mama
Masz wyniki idealne. Nie masz ani nadczynności tarczycy. Tylko pozazdrościć!
1 miesiąc temu
Kasia
wnioskując z samego TSH, masz nadczynność.
u mnie 2 tyg, temu wyniki pokazały TSH 48,25 i u mnie wykryto zaś niedoczynność..
1 miesiąc temu
Marta
Witam . Postanowilam napisac na tym forum bo nie wiem gdzie szukac pomocy. Od pol roku mam dziwne objawy tj , kolatania serca, uderzenia goraca, drzenie rak, zawroty,bole glowy, pogorszony lekko wzrok,chwilami widze jak za mgla, uczucie zatkanych uszu ,jestem senna i nie do zycia, najmniejsza czynnosc sprawiami problem i mam dusznosc, do tego ogromne odstepy miedzy miesiaczkami 2-3 miesieczne. Bylam badana pod katem chorob glowy ,kregoslupa, serca ale wszystko ok poza wlasnie przyspieszonymi biciami serca ktore wykazalo badanie holterem. Czy to moze byc tarczyca? Badania na tarczyce zrobilam z wlasnej woli, powniewaz podsunela mi ten pomysla mama, gdyz jej siostra choruje na tarczyce i miaal podobne dolegliwosci. Ale pani doktor z rodzinnej poradni powiedziala ze ne ma sie czym niepokoic bo wyniki w normie
TSH 2,620 (0,270-4,200)
FT3 5,94 (3,10-6,80)
FT4 15,23 (12,,-22,00)

W takim razzie skad te wszystkie objawy? Prosze o jakies informacje bo nie wiem co juz robic. Nikt nie potrafi mi pomoc a czuje sie okropnie. Bardzo prosze o informacje na meila : martaurbanska1990@gmail.com
2 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
elka
nie wiem czy ci pomoge,,,ale napisze bo mialam identyczne objawy,,,myslalam tez ,ze to tarczyca bo kiedys mialam zmiany,,ale jak sie okazalo po zrobieniu badan,,szalal cholesterol,,,mialam strasznie wysoki,,,kuracja miesieczna tabletkami pomogla,jest ok,ale mam wspanialego lekarza,ktory mi doradzil ze tabl,moge przyjmowac maks,miesiac bo potem organizm sie przyzwyczaja i zostane do konca zycia na tabl, poradzil mi wlaczyc do diety...oliwki,,nienawidzilam ich,,,zjadalam pare oliwek i popijalam sokiem az zobaczylam ze naprawde pomagaja obnizyc cholesterol,,,i duuuzo taniej,,,nie wiem czy ci pomoglam,ale moze komus innemu,,zbadaj cholesterol,,zycze zdrowka
2 miesięcy temu
carou
Problemow z tarczyca raczej nie masz. Na Twoim miejscu zbadalabym prolaktyne - jej wzmozone wydzielanie moze powodowac zaburzenia miesiaczkowania. Zdarza sie ze jest produkowana przez gruczolaki przysadki mozgowej(sa to lagodne guzy, ktore moga powodowac problemy ze wzrokiem poprzez ucisk na nerwy wzrokowe - wynika to z ich lokalizacji), co prawda sa to b.rzadkie przypadki. Twoje objawy sa bardzo nieswoiste i moga byc spowodowane roznymi przyczynami.
2 miesięcy temu
Ola
Witam, zacznę może od tego, że w rodzinie zdarzaly się przypadki chorób tarczycy. . Ja borykam się z niewyjaśnioną kwestią niedoczynności już wiele lat. Po raz pierwszy miałam robione badania TSH i T3, T4, w wieku 15 lat. Badania powtarzane 3krotnie, za każdym razem inny wynik - niedoczynność, nadczynność, w normie, usg tarczycy nie wykazało żadnych zmian w budowie. Sprawę "uciszyłam" na wiele lat, chociaż pewne objawy, które mogły by wskazywać na niedoczynność mam nadal i miałam przez te wszystkie lata (9 lat). Odkąd pamiętam miałam dosyć niskie ciśnienie, ok 100/60 oraz okresowe kołatania serca, kiedyś zdiagnozowano u mnie niedomykalność zastawki mitralnej, tachykardie, co wtedy nie pasowalo do obrazu typowej niedoczynności. Senność, apatia, wieczne przygnębienie, brak siły na nic. Włosy jak leciały tak lecą, ograniczyłam jedynie do minimum wszystkie zabiegi, które moglyby je osłabiać. Cera bez zmian, wiecznie zanieczyszczona. Zimne stopy i dłonie. Bóle stawów, czy nawet kości. Nadwaga. Nie wszystkie te objawy ujawniały się jednakowo często, np. kołatań serca nie miałam już od bardzo dawna, a dzisiaj ni stąd ni z owąd pojawiły się już 3x i to dosyć mocne, nadwagę zwalczyłam ciężkimi ćwiczeniami i naprawdę zdrową dietą. Ostatnio najbardziej uporczywym objawem są obrzęki - codziennie rano budzę się z opuchniętymi powiekami jakby mnie ktoś ciężko pobił, nawet twarz wydaje mi się opuchnięta. Ostatnie wyniki TSH miałam z zeszłego roku, 3.44, dostałam skierowanie do poradni leczenia chorób tarczycy ale mi "wyszło". Mimo, że TSH w naszej europejskiej normie to lekarka je wypisała na "pilne". No ale nie poszłam. Chcę zrobić prywatnie FT3 i FT4, czytałam, że te T3 i T4 mają mniejsze znaczenie dla niedoczynności, chyba nawet tutaj, jest sens? Czy z takim TSH powinnam się cieszyć i nie wymyślać sobie chorób?
2 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Magda
Moje drogie TSH jest tez zalezne od wieku, majac np 25 lat i tsh 3.44 jest to podwyzszony wynik sklaniajacy do niedoczynnosci , tak naprawde powinien oscylowac od 1-1,5 nawet 2.... dla kobiet w fazie jeszcze rozrodczym. Tak naprawde sama po sobie wiem ze podwyzszony cholesterol, cukier i prolaktyna po obciazeniu i objawy opisane przez Olę to typowe dla niedoczynnosci tarczycy w moim przypadku.
Chora tarczyca naprawde potrafi nam dokuczac w niejrozniejszy sposob i utrudniac funkcjonowanie, ale leczona w odpowiedni sposob poprawia nie tylko nastroj i zdrowie ale da sie z tym tez normalnie zyc. Odpowiednia diagnoza, leki i ciaszymy sie normalnym funkcjonowaniem. Pozdrawiam
2 miesięcy temu
Rozi
Witam, od 3 lat staram się o dzidziusia.W trakcie starań miałam robione różne badania m.in. TSH, które wyniosło 3.45 (wynik z października 2013). Tak jak piszesz mieści się w normie i tak też lekarze mi mówili. Wczoraj jeden z lekarzy powiedział mi, że mam naturalną antykoncepcje w organizmie. Z takim wynikiem nie zajdę w ciążę. Wczoraj powtórzyłam badanie TSH i wyniosło- 3.43. To jest w moim przypadku niedoczynność tarczycy. Dadam też że lekarz pytał mnie o objawy o których Ty wspominasz i jak najbardziej potwierdzaj się one u mnie. Musiałam przejechać 420 km żeby się o tym dowiedzieć. Myślę że powinnaś skorzystać z poradni chorób tarczycy jeszcze dziś.
2 miesięcy temu
Krysia
Nie,moja droga,nie wymyślasz sobie chorób. Oczywiście,wiem,że tak możesz sama pomysleć, ze jesteś hipochondrykiem,bo masz "apatia, wieczne przygnębienie, brak siły na nic". Bardzo łatwo wtedy pomyśleć,że się wymyśliło chorobę. A tymczasem w Twoim wypadku wcale niekoniecznie to jest wyobraźnia. Nie jestem lekarzem,ale stałam się już "specem" od Hashimoto, bo sama ją mam. I powiem Ci,że Hashimoto daje wszystkie te objawy,które opisałaś. Mimo,iż TSH jest w normie. TSH wyjdzie zawyżone dopiero wtedy,kiedy Hashimoto poczyni już tak duże zniszczenia w tarczycy,że tarczyca wykazuje niedoczynność. Ale zanim to sie stanie,przy Hashimoto tarczyca może także przechodzić raz w nadczynność, raz w niedoczynność.... To się zmienia, zanim ostatecznie stanie się niedoczynnością. Bo stanie się. Na tym polega Hashimoto,inaczej, tak pełną nazwą nazywane,przewlekłe autoimminoidalne zapalenie tarczycy. Szkoda,że nie dotarłaś do lekarza,bo może już miałabyś jasność tego,co Ci jest. Upieranie się przy badaniu FT3 i FT4 rzeczywiście nia ma za dużego sensu,ponieważ "Stosunek FT4 do FT3 i stężenie tych hormonów są osobniczo i czasowo zmienne,zależne od okoliczności i chorób współistniejących, gdyż na ten wskaźnik decydujący wpływ ma aktywność dejodynaz w tkankach obwodowych." ( to ze strony endokrynologa: http://www.endokrynologia.net/tarczyca/zale%C5%BCno%C5%9Bci-pomi%C4%99dzy-tsh-ft4-ft3). Bardzo za to sensowne jest zwykłe USG tarczycy,bo USG tarczycy jest w stanie wykryć Hashimoto,zanim jeszcze ono narobi takich szkód,że widać je już we krwi w postaci wysokiego TSH. Poczytaj sobie o Hashimoto, ale nie tylko jeden artykuł jakiś,bo jest ich wiele,zwłaszcza blogów, na których przeczytac możesz wiele bzdur. Dlatego trzeba przeczytac wiele, aby dowiedzić się,czym jest ta choroba,jak się objawia i do czego doprowadza. A wierz mi,że ma objawy tak na pozór bardzo odległe od tarczycy. U mnie były wszystkie,poza obrzękami, które są u CIebie. Najwięcej info,wyczerpujących,znalazłam na http://www.tlustezycie.pl/2013/08/hashimoto-niedoczynnosc-tarczycy.html
2 miesięcy temu
Magda
Witam wszystkie panie . Tak czytam te komentarze i sama nie wiem co mam robić . Będąc dorastającą nastolatką ( teraz mam 36 l . ) zachorowałam na niedoczynność tarczycy którą leczyłam do 23 roku życia . Jak brałam lekarstwa to lekarz krzyczał na mnie że chyba oszukuje i pomijam branie leków , następnym razem jak szłam na kontrole i zdarzało mi sie faktycznie zapominać o lekach to mówiono mi że mam dobre wyniki . I weź tu zrozum jak ten organizm działa . Miałam zawsze problem z nadwagą , tyłam praktycznie od samego wdychania powietrza , zawsze marzłam i okropny ropny trądzik nie wspominając że włosy tak sytasznie mi wypadały że pewnego razu pomyślałam że jak tak dalej pójdzie to wyłysieje przed 30-tką .
W wieku 23 lata wyjechałam do stanów i o zdziwienie moje po jakiś 3 mc od pobytu tam włosy znacznie gęstrze się zaczeły robić , waga unormowana , brak dolegliwości reumatycznych na które w Polsce cierpiałam strasznie a szczególnie przy zmianie pogody , no a co było najlepsze to po 2 latach bycia za oceanem mój trądzik zaczął wygasać , czasem tylko jakaś krostka przy zbliżającym się okresie . Dodam że tam się wcale nie leczyłam , zero diety , multum słodkiego , czipsy , fast food itp.
Zaraz będzie 4 lata jak wróciłam do Polski no i znów powróciły objawy jak sprzed lat .
Badałam hormony tarczycy zawsze mówią że sa w normie , nawet zaszłam w ciąże za pierwszym podejściem bez problemu , od roku jestem mamą . Byłam ostatnio u lekarza rodzinnego który poza tym jest też endokrynologiem wysłał mnie ponownie na badanie TSH i twierdzi że jest wszystko dobrze . Więc skąd pytam mam te wszystkie objawy ? Moje paznokcie to aż są sine tak marzne w dłonie , czasem musze spać w skarpetkach bo inaczej nie zasne z zimnymi stopami . Włosy mi się tak sypią że nawet mąż znajduje je w kanapkach które mu robie do pracy . Skóre na stopach mam bardzo suchą , Paznokcie rozdwajają się okropnie i łamią do krwi . Wachania nastroi mam straszne coś jak dwubiegunowość osobowości . Kołatanie serca też często mam , w ciąży robiono mi echo serca i ekg , nawet 24 godz. byłam podłączona do holtera i nic nie stwierdzili . Dlaczego więc mam tak straszne objawy a niby z wyników badań nic nie wynika . Dodam że od pół roku pije różne witaminy te niby co mają wzmacniać skóre włosy i paznokcie , i nic nie pomaga .
Czy któraś z Was mogłaby mi napisać jakie badania lekarze wam zalecali jeśli podstawowe takie jak TSH wychodziły ok , ponoć też należałoby zrobić badanie glukozy w osoczu , czy ktoś to badał ???
Prosze o pomoc
2 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Mar
Hej! Ja tez miałam taka sytuacje, ze w Stanach cera mi sie poprawiła, właściwie idealna i paznokcie po raz pierwszy przestały mi sie łamać. Tez mam podobne samopoczucie w Polsce, próbuje znaleźć jakiegoś specjalistę w Warszawie. Czy coś jest w Wodzie w Polsce??? To jest dziwna sprawa... W każdym razie, chce sie znów czuć dobrze....
2 miesięcy temu
Krysia
Możliwe,że masz chorobę Hashimoto. To polega na tym, ze układ odpornościowy niszczy tarczyce,bo uznaje ją za wroga. A kiedy już zniszczy ją na tyle,że jest jej za mało,aby produkować wystarczającą ilość hormonów,to zaczyna się niedoczynność. Ale często, zanim już w badaniach TSH wyjdzie niedoczynność,to wyniki są bardzo fajne. Tylko samopoczucie jest coraz gorsze. I często w ogóle nie "pasuje" do chorej tarczycy,jak ból stawów. I wszystko to,co napisałaś,pasuje do Hashimoto,wszystkie objawy. Hashimoto czasem przechodzi też w nadczynność,by potem znowu przejść w niedoczynność. To mogłoby tłumaczyć dlaczego,czasem mimo brania leków badania Twoje były kiepskie,a czasem świetne,mimo opuszczania dawki leków. Choroba jest tak samo niestabilna,jak niestabilne jest w niej samopoczucie i to psychiczne,i fizyczne. Badanie cukru jest pomocne, naturalnie,bo Hashimoto pociąga za sobą ( jak i niedoczynność) cukrzycę,miażdżycę i choroby serca. A także otyłość,niestety. Pomocny także będzie lipidogram. Ale najbardziej pomocne będzie USG tarczycy ( bo tylko usg jest w stanie zobaczyć zniszczenia tarczycy zanim będę już na tyle duże,że w badaniu TSH wyjdzie niedoczynność) ,a także badanie anty-TPO. Wszystko to,o czym piszesz, znam z własnego doświadczenia, bo ja tę Hashimoto własnie mam,i miałam także wszystkie te opisane przez Ciebie objawy. Teraz większość zniknęła,bo uzupełniane mam hormony tarczycy i organizm funkcjonuje normalnie ( mam ciepłe dłonie , na przykład, a już nawet nie pamiętałam, czy kiedykolwiek miałam je ciepłe przedtem). Niestety, Hashimoto nie jest chorobą do wyleczenia,to nieuleczalne i na całe życie. Ale przy właściwej diecie ( dieta, to sposób odżywiania się,a nie głodzenie się, bo przy Hashimoto głodzenie się przynosi odwrotny skutek !!! ), i przy właściwym trybie życia da się z tym żyć. Nie zawsze jest komfortowo,ale najczęściej jest dobrze. Pozdrawiam, i życzę znalezienia przyczyny, dobrzej diagnozy, i jak najwięcej dobrego samopoczucia
2 miesięcy temu
Renata
Witam.Jestem tu pierwszy raz.Czytam Wasze wypowiedzi i z ulgą po raz pierwszy mogę przyznać,że w końcu mam poczucie,że nie jestem w tym sama.Tydzień temu postanowilam po raz pierwszy poprosić lekarza rodzinnego o skierowanie na wyniki,bo czuję że przestałam sobie radzić z własnym życiem.Do czasu bylam pewna,że mam kiepski okres,ale ciągnie się już stanowczo za długo.Zawsze byłam zdyscyplinowaną,poukładaną mozna nawet powiedzieć pedantyczną osoba.Lubiłam wstać sporo wcześniej przed pracą,kiedy miałam spotkanie zawsze starałam się być przed czasem.Wszystko musialam mieć przemyślane i dokładnie zaplanowane.W pracy przykładałam się do najdrobniejszej czynności.W domu zawsze ład i porządek zwłaszcza,że mam małe dzieci a na codzien jestem sama.Od jakiegoś roku wszystko sukcesywnie powoli zaczęło iść w odwrotnym kierunku.Myślałam że to zwykłe przemęczenie.Zrezygnowałam więc z wieczornych posiedzeń nad książką w zamian za jak najdłuższy sen.Byłam pewna,że jeśli kilka-kilkanaście razy z rzędu porzadnie się wyśpię zmęczenie,znurzenie i apatia miną.Tak się jednak nie stało.Pomimo że przesypiam całą noc,to problemy z porannym wstawaniem nasilają się.Nigdy wcześniej nie pozwalałam sobie na siedzenie w fotelu podczas dnia,bo zawsze było coś do zrobienia-wiadomo jak w domu.Potem praca i tak w kółko gonitwa.Id jakiegoś czasu zmęczenie bierze górę.Coraz częściej pokładam sie na łóżku,płaczę z bezsilności,beznadziei.Czuję że coś się dzieje z moją psychiką.Myślałam,ze taki po prostu mam charakter.Płaczliwość,rozdrażnienie,uczucie zmęczenia to jedyne emocje jakie pamiętam od bardzo dawna.Nic mi się nie chce.Do wszystkiego się zmuszam.Nawet do jedzenia.Jem niewiele a robię się coraz szersza w okolicach brzucha.Wyniki jakie wyszły Tsh 0.895,podobno za niskie,fibrynogen 427(gorna granica)cholesterol 180,czyli górna granica,żelazo 275(przy normie 50-175).Jutro jadę do hematologa z tymi wynikami,ze względu na wysokie żelazo.Zawsze byłam oelna życia,wszędzie mnie bylo pełno a dzisiaj mogę powiedzieć o sobie wszystko to,co najgorsze.Mam 31 lat a czuję się jak staruszka.Szybko się męczę,zaczelam się pocić,skóra mnie często swędzi.Na twarzy często słyszę widać u mnie zmęczenie.Czuję się taka apatyczna.Czesto po przyjściu z pracy pierwsze co to idę do łazienki i płaczę tak żeby dzieci nie widziały.Nie wiem co się ze mną dzieje.Jestem taka rozkojarzona.Na niczym nie mogę się skupić,często zapominam.Już dwa razy zgubiłam kartę od bankomatu.Nie potrafię przypomnieć sobie co robiłam 3 dni temuNie chce mi się żyć.Ostatnio zemdlałam na oczach dzieci.Były przerażone dlatego postanowiłam skontrolować siebie od środka.Czuje ze powinnam isc do psychologa .Przerasta mnie najdrobniejsza czynność.Nie wiem do jakiego lekarza mam się udać i czy objawy które opisuję mogą mieć coś wspólnego z tarczyca?
2 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Krystyna
o rany, ale mi się zrobiła paskudna literówka na początku poprzedniego wpisu. Miało być "TRAFNEGO" a nie "trefnego". Bo to, co napisała Małgorzata, to jest bardzo trafne, a nie trefne. Ups! Sorry....
2 miesięcy temu
Krystyna
Małgorzata napisała coś bardzo trefnego. Że " Jednak nie wszystko jest bolerioza choć rujnuje cały organizm i jest wielkim imitatorem wielu chorób w zależności gdzie ukryją się kretki poczytaj w internecie o tym schorzeniu , bo tu tez objawem jest zmęczenie totalne " I tak samo nie wszystko, to tarczyca. Trudno rozpoznać chorobę opierając się tylko na dolegliwościach, bo wiele schorzeń daje bardzo podobne do siebie objawy. Niedoczynność tarczycy też "nie boli", ale także rujnuje organizm. Podobnie POCS, to samo. Bo wszystkie te choroby pociągają za sobą inne choroby, rujnujące organizm. Warto zrobić badania w kierunku boreliozy, warto też zrobić badania w kierunku tarczycy ( nie tylko te z krwi, ale także USG tarczycy), bo tylko robiąc badania można wykluczyć tę chorobę, która nas nie dotyczy i znaleźć tę, która nas dręczy. I można się tez spodziewać, że w badaniach okaże się, że współistnieją ze sobą dwie choroby : i borelioza, na przykład, i chora tarczyca. Albo, jak u mnie, i chora tarczyca ( a w zasadzie błędnie działający układ odpornościowy, traktujący tarczycę, jak wroga do zniszczenia, więc ją niszczy) i POCS. Takie pary chorób, to dość częste, niestety. Bardzo dobrze więc, że robisz badania, i świetnie, ze trafiłaś na lekarza, który Ci tych badań nie odmówił, nie zlekceważył Ciebie. Życzę Ci odnalezienia przyczyny, skutecznego leczenia i jak najlepszego samopoczucia
2 miesięcy temu
Małgorzata
Nadmiar żelaza daje objawy totalnego zmęczenia, problemy z koncentracja ,myśle ze powinnaś najpierw wyjaśnić przyczynę jego nadmiaru wiec wizyta u hematologa napewno jest wskazana .Moja córka w wieku 14 lat trafiła na oddział hematologiczny właśnie z powodu wysokiego poziomy żelaza i nadkrwistosci / wysoki hematokryt i hemoglobina/ zrobili mnóstwo badań i brak rozpoznania w wypisie a dziecko cierpiało dopiero po kilku latach okazało się ze ma borelioze i to tez nie było takie proste diagnostyczne bo podstawowa elisa w obu klasach była ujemna , jednak zareagowała na leczenie citroseptem po którym wystąpiły objawy herxa po rocznej antybiotykoterapi dopiero w badaniu pcr wyszło ze ma martwe kretki czyli leczenie poszło w dobra strone . Dziś morfologia jest ok nie ma nadkrwistosci żelazo w porządku Jednak nie wszystko jest bolerioza choć rujnuje cały organizm i jest wielkim imitatorem wielu chorób w zależności gdzie ukryją się kretki poczytaj w internecie o tym schorzeniu , bo tu tez objawem jest zmęczenie totalne , przynajmniej wykluczysz to schorzenie dobrze opisuje to schorzenie dr. Kurkiewicz internista i specjalista chorób zakaźnych . Państwo nie chce leczyć postaci rozsianej , omijały szerokim łukiem szpital zakaźny na Wolskiej w Warszawie Tarczyce powinnaś zdiagnozować bez względu na poprawny poziom tsh , proponowałbym usg tarczycy, ja jestem po operacji stan przednowotworowy , wycięte węzły chłonnego 1 przytarczyca a tsh można mi było pozazdrościć , zawsze norma wiec dlaczego tyle lat żyłam w depresji ,dlaczego przestałam dawać sobie radę w życiu, dlaczego proste obowiązki były tak dużym wyzwaniem , no cóż trzeba walczyć i się nie poddawać Jeśli mogę doradzić to zacznij od hematologa ,ale równocześnie zbadaj tarczycą aby nie tracić czasu bo mamy go tak mało
2 miesięcy temu
Beata
Mam 34 lata z tarczyce mam wiele lat ,ale nigdy nie dała mi tak w kość jak teraz.
Mam to wszystko o czym piszecie ,potworny smutek ,płacze nawet na reklamach, złe myśli ,problemy z przemiana materi ,otyłość i czuje że dalej tyje ,kołatania serca ,przyspieszony puls 88 uderzeń na minute,przed okresem potworna slabość częsienie się i wrazliwość na światło w sklepach aż tracę na kilka sekund swiadomosc gdzie jestem i strasznie kołacze mi serce i boje sie że zemdleje.Chorowałam 15 lat temu na epilepsje ale ataki ustały na szczęście,ale lęki związane z powrotem choroby się nasiliły,wszystkim potwornie sie przejmuje ,nie radze sobie z emocjami wszystko dusze w sobie ,żeby mamie przykro nie było że coś mi jest dość mamy problemów,może fakt że od 2 lat nie mam pracy ciężko mi żyć ,te ciagłe rachunki i pełna skrzynka ponagleń ,brak przyjaciół i rozrywek doprowadziła mnie do tego stanu.Ale to wszystko co opisałam dam rade przeżyć,ale to co mnie spotyka od tygodnia mnie załamało,pojawiło się to w nocy ,położyłam się spać zgasiłam światło,zamkłam oczy i położyłam się na plecach otwieram po ciemku oczy i cały sufit mi wiruje strach,przekręciłam się na prawy bok zamkłam oczy i czułam słabość i że oczy mi sie same unaszą do góry nie kontroluje tego ,powieki mi drżały, serce kołatało pocierałam czoło i modliłam się że nie chce umierać ,pierwszy raz tak miałam i od tamtej nocy boje się spać ,mam tak gdy zamykam oczy słabiej ale mam.Zawroty głowy mam tez jak podnoszę rece do góry ,lub klękam.Myślałam już że może mam guza mózgu lub nadciśnienie,ale z tego wszystkiego myślę że to tarczyca która siadła na moich lękach i doprowadziła mnie do nerwicy.Musze iść do lekarza proszę powiedzcie mi ,czy mam iść najpierw do rodzinnego opowiedzieć mu co mi dolega i on mi da skierowanie gdzie trzeba iść,bardzo rzadko chodzę do lekarzy więc nie wie wiem.
3 miesięcy temu
Odpowiedz
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.
Małgorzata
Moja historia jest może trochę inna ale nie mniej traumatyczne, szukałam pomocy wszędzie niestety nie u endokrynologa ponieważ tsh miałam zawsze w normie wiec nikt nie wpadł na pomysł aby zbadać moja tarczycą bardziej szczegółowo. Przez wiele lat zmagalam się z depresja ,zawrotami głowy , zaburzeniami serca , skacząceym ciśnieniem, wysokim pulsem , trądzik rozowaty oczywiście , wiecznie czerwona piekaca twarz, szorstka i bordową skóra szczególnie na udach i górnej części stopy na wysokości obu kostek problemy ze wzrokiem , słuchem uczucie czegoś w gardle , problemy z mięśniami które powodowały ze miałam problem z wejściem po schodach , z skuszeniem włosów , wycieraniem ciała rak ręcznikiem, mieć dałam rady zrobić tak jak należy badania EKG wysilkowego na bieżni, raz wytrzymałam 15 s , raz 41s, organizm był niestabilny raz były lepsze raz gorsze dni, depresja dała mi popalić na maksa płakałam przy myciu naczyń w zlewie , poprostu to było ponad moje siły, spałam na okrągło a w dzień przysypialam na stojąco, z czasem zaczęłam puchnąć na twarzy , tyć w okolicach brzucha i ogólnie wszędzie by następnie schudnąć do 46 kilo przy wzroście 164 cm., zawsze byłam szczupła ale nie aż tak , raz miałam objawy zatrzymania wody w organizmie skóra była wtedy bardzo wysuszona ze zmianami w morfologi , do tego problemy z koncentracja i pamięcią , zwolnienie toku myślenia ,następnie przyspieszenie czyli roztargnienie w końcu zaczęłam wycofywać się towarzysko. Tak jak wspomniałam szukałam pomocy wszędzie przeszłam leczenie antydepresantami trochę wspomogly moja psychikę ale co z reszta . W końcu kiedyś przypadkowo dowiedziałam się ze można mieć chora tarczycą i prawidłowe TSH i poszłam w tym kierunku. Zrobiłam prywatnie usg tarczycy okazało się ze mam 2 duże gozy z rozrostem limfatycznych czyli stan przednowotworowy , oba płaty tarczycy powiększone w stanie zapalnym z uciskiem na krtań. Z tym wynikiem poszłam od razu na prywatna wizytę do endokrynologa . Jestem po operacji .
2 miesięcy temu
Pages: 1 2 3 4 5 6 7 All
Musisz mieć włączone javascript, aby wyświetlać komentarze.